Najczęstszy błąd w planowaniu infrastruktury komunalnej
Jakość inwestycji publicznych nie zależy od technologii, lecz od rzetelnej diagnozy, jasno określonych celów i dialogu z rynkiem.
W Polsce coraz częściej projektujemy infrastrukturę komunalną w warunkach, których nie rozumiemy do końca. Zmieniają się regulacje, rosną wymagania środowiskowe, pojawiają się nowe mechanizmy rynkowe, a jednocześnie rośnie presja kosztowa. To nie jest już stabilny system, w którym można planować inwestycje według utartych schematów. A mimo to w wielu przypadkach wciąż robimy to samo: zaczynamy od technologii.
Złe pytanie i odwrócona logika
Sortownie odpadów komunalnych dobrze pokazują skalę problemu. To tylko przykład, ale wyjątkowo wrażliwy na zmiany systemowe. W warunkach systemu kaucyjnego, braku mechanizmów ROP stabilizujących model biznesowy, zmienności strumienia odpadów i cen surowców oraz rosnących kosztów rośnie ryzyko inwestycji, które są nieskuteczne albo po prostu zbyt drogie w stosunku do efektów.
Dlaczego? Bo inwestycje zaczynają się od złego pytania.
Zamiast zapytać: „jaki problem rozwiązujemy?”, pytamy: „jaką technologię wybrać?”. Zamiast analizy danych – przegląd urządzeń. Zamiast celów – katalog rozwiązań.
To odwrócona logika.
Właściwa kolejność jest inna: najpierw diagnoza, potem cele, następnie dobór technologii, a na końcu ocena ekonomiczna. Odwrócenie tej logiki prowadzi do decyzji, które są trudne do uzasadnienia zarówno...
Archiwum Rzeczpospolitej to wygodna wyszukiwarka archiwalnych tekstów opublikowanych na łamach dziennika od 1993 roku. Unikalne źródło wiedzy o Polsce i świecie, wzbogacone o perspektywę ekonomiczną i prawną.
Ponad milion tekstów w jednym miejscu.
Zamów dostęp do pełnego Archiwum "Rzeczpospolitej"
ZamówUnikalna oferta


![[?]](https://static.presspublica.pl/web/rp/img/cookies/Qmark.png)